środa, 17 czerwca 2015

Roz, 3 cz. 2

-Już cię lubię- wykrzyczał do Leny Michael.
-No księżniczko podcięłaś naszemu Azjacie skrzydła- od razu dodał Ash.
-Już wiemy, że lepiej z tobą nie zadzierać-odparł Miki, a  blondasek mu przytaknął. My tylko znowu wybuchłyśmy śmiechem.
-Widzisz Lenciu jeszcze nie zdążyłaś się rozpakować, a już pokazałaś im kto tu rządzi. - próbowałam mówić poprzez śmiech, ale chyba mnie zrozumieli - A teraz chodźmy zobaczyć co z naszym biedactwem, bo ty jednak masz troszkę za dużo siły. Nie zrażaj się tylko tak od razu do niego. On taki nie jest. Chciał tylko pożartować i zobaczyć czy ma u ciebie szanse- zwróciłam się do niej. Wątpię, że ją to przekonało. Znam ją, nie ocenia ludzi po pozorach, ale nienawidzi jak ktoś traktuję ją tak, jak zrobił to właśnie Calum. Jeśli teraz chcę się z nią zaprzyjaźnić, to będzie musiał się nieźle nagimnastykować. Lena podeszła do zamrażarki wyjmując z niej lody. Chłopcy na nią spojrzeli ale ona prawie nie zwróciła na to uwagi. Pomimo to delikatnie sprostowała:
-No co? Jak już mam tam z wami siedzieć to muszę mieć lody. Bez nich się nigdzie nie ruszam!
-No dobrze, już dobrze bierz te lody i chodźmy, bo już chcę zacząć oglądać ten film- zgarnęłam kilka paczek chipsów i wszyscy poszliśmy do salonu. Jak się okazało na fotelu siedział obolały Cal'uś (wtf nwm jak to napisać[wtf nie wiem czy to usuwać bo w sumie to nie jest takie złe]). Zdążyłam się tylko spojrzeć na ofiarę przemocy, a te małpy już zajęły kanapę.
-Eeej! A ja to co?!- wykrzyczałam oburzona.
-Chodź tu moje kochanie- Lena rozłożyła swoje ramiona. Uśmiechnęła się do mnie tak mocno, że zrozumiałam, że bardzo za mną tęskniła i pomimo togo, że mi o tym nie powiedziała, jej oczy krzyczały to do mnie. Podeszłam do nich i już miałam rzucić się na Lenę i przytulać się do niej przez cały film, kiedy nie wiadomo jak znalazłam się na kolanach loczka. Lenka obdarzyła mnie zdezorientowanym i zarazem smutnym spojrzeniem, a ja tylko pokazałam, że nie wiem o co chodzi i, że ja też żałuję.
-Ona jest moja- powiedział brunet pokazując dziewczynie język.
-Chciałbyś to ja się z nią i jej humorkami wytrzymuję od trzeciej klasy podstawówki- odgryzła się od razu brunetka, także pokazując Ashton'owi język. Wiedziałam, że zaraz zacznie się walka na śmierć i życie, więc musiałam zmienić temat.
-Co oglądamy?- rzuciłam szybko.
-Horror- od razu odpowiedziała dziewczyna uśmiechając się szeroko. Wszyscy zwrócili na nią wzrok. Widać było po chłopakach, że są zdziwieni odpowiedzią dziewczyny, ale każdy boi się zapytać. Po krótkiej chwili odezwał się Luke:
-Horror?
-Tak. Lubię oglądać horrory. Może czasem się boje, ale lubię dreszczyk emocji- Lena od razu dała odpowiedź jeszcze szerzej się uśmiechając. Lena się stara i to bardzo. Widać, że pomimo strachu i niepewności stara się zaufać chłopkom. Wiem, że nie jest to dla niej łatwe po tym co przeżyła, ale naprawdę to doceniam. Zresztą przyjechała tu po to, żeby osiągnąć wybrany cel. Każdy zastanawiał się nad wyborem filmu, lecz nikt nie mógł wybrać odpowiedniego. Nagle odezwał się Luke:
-Może "Sinister"?- zapytał.
-Jestem za- odezwała się Lena, a w oku Luke'a zobaczyłam tajemniczy błysk. Hymmm. Niespotykane zjawisko. Luke poszedł włączyć film, a my usadowiliśmy się na kanapie. Od prawej Ashton (ze mną na kolanach), Lena obok której było wolne miejsce dla Luke'a i Michael. Calum ruszył swój zacny tyłek i usiał na podłodze, przed kanapą.


2 godziny później      

- Ten film był wspaniały!- wykrzyczał Calum.
-Popieram Azjatę- dodała Lena. Zdecydowanie się z nimi zgadzam. Podczas oglądania filmu strasznie się bała na szczęście był przy mnie Ashton. Razem z Leną poszłyśmy po coś do picia zostawiając chłopaków w salonie. Podczas, gdy przyjaciółka wyciągała szklanki z szafki postanowiłam zacząć rozmowę.
-Co ty się tak do tego blondaska tuliłaś podczas oglądania filmu?- spytałam Leny tylko, że w naszym ojczystym języku, żeby chłopcy nie wiedzieli o czym rozmawiamy. Gdy tylko zadałam to pytanie dziewczyna odwróciła się do mnie przodem.
-Nie masz co się ekscytować, po prostu film był straszny. Zresztą ty doskonale wiesz, że jak oglądam straszny film, to muszę się do kogoś tulić, a że ty poszłaś sobie na kolanka do lokowanego to ja musiałam sobie jakoś radzić- jest dobrą aktorką, ale mnie nie oszuka. Na teraz odpuściłam głębsze przesłuchania, ale będę ja obserwować. Po za tym wkroczyła na tematy Ashton'a, więc wolę się wycofać. To nie miejsce ani czas na takie rozmowy. Tak się zamyśliłam, że zapomniałam, że Lena cały czas czeka na moją odpowiedź, lecz kiedy tylko zobaczyła moje zamyślenie od razu na jej twarz wkradł się chytry uśmieszek. O nie, już się boje.
-Aaaaa- zaczęła piszczeć- wszystko mi jutro opowiesz, ale teraz chodź bo nie jesteśmy tu same- zobaczyłam chłopaków po cichu uciekających do salonu.
-I tak nas nie zrozumieją. To jest taki plus umiejętności mówienia po polsku- roześmiane wróciłyśmy do chłopaków, którzy jak gdyby nigdy nic siedzieli na kanapie i udawali, że cały czas gadali o filmie.
-Możecie robić co chcecie ale i tak nie będziecie wiedzieli o czym gadamy, jeżeli tylko będziemy tego chciały- powiedziałam już po angielsku do chłopaków, na co Ashton odpowiedział:
-Zobaczysz jeszcze znajdziemy na to sposób- Lena do niego podeszła i zaczęli się wykłócać, ale i tak skończyło się na tym, że dziewczyna wygrała i siedziała u niego na kolanach. Nie wiem jak ten chłopak to robi. Po godzinie wydurniania, chłopaki wreszcie poszli do domu, a my poszłyśmy spać.



Luke  
Jest godzina 2 w nocy, a ja nadal nie mogę zasnąć, ciągle w głowie siedzi mi nowo poznana brunetka. Niby za wiele o niej nie wiem, ale dziwnie się przy niej czuję. Zaskoczyła mnie, kiedy powaliła Calum'a lub uciekła Ashton'owi. Podczas oglądania filmu wtuliła się we mnie, niby to nic nie znaczyło, ale poczułem dziwne ciepło na sercu. Choć właściwie poznałem ją dzisiaj, to wiem że jest inna. A ten jej zadziorny charakterek. Po dłuższych rozmyślaniach zasnąłem.






Rozdział czwarty już zaczęłam pisać więc niedługo się pojawi. Wiem trochę durnie zrobiłam z tym podziałem rozdziału, ale za to czwarty będzie długi. Powinien się pojawić w tym tygodniu ale jeżeli mi coś wypadnie (z moją rodziną to się często zdarza) to najpóźniej dodam go 26 czerwca.

  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz